współczesna matka polka

  • 29 czerwca, 2015
  • Super mama, super kobieta
  • 0 komentarzy

Na przestrzeni lat zmieniło się wiele w temacie pielęgnacji dzieci, ale i w postrzeganiu kobiety jako matki.

Dawniej kobieta była od zajmowania się dzieckiem, prania, prasowanie, sprzątania, gotowania itd.

Czekała na zmęczonego męża pracą z obiadkiem domowym, podwieczorkiem w powyciąganym dresie z nadprogramowymi kilogramami po ciąży. Pewnie pokutuje do dziś taki model rodziny w niektórych domach, ale to rzadkość.

Dzisiejsza mama to kobieta pewna siebie, świadoma swoich walorów. Często pracuje łącząc z tym wychowanie dziecka. Nie daje się wrobić we wszystkie prace domowe. Tata,co? Zwolnienie ma,jakieś prawa specjalne? Chyba nie. 

Założenie rodziny, planowanie jej powiększenia to wspólna decyzja, więc czemu tata nie ma brać udziału w zajmowaniu się dzieckiem czy domem. Wkurza mnie jak po przyjściu taty z pracy niektóre mamy mówią do dziecka nie przeszkadzaj tacie,bo jest zmęczony, a mama co,była w spa?

Dziecko uczy się w ten sposób jak traktuje się kobiete, tzn przynieś wynieś.

Zajmowanie się maluchem to praca 24 na dobe. Franuś jest bardzo energicznym dzieckiem, energii ma jakby na redbullach jechał. Ugotowanie obiadu graniczy z cudem, więc gotuje tata wieczorami albo wstaje wcześnie rano.

Jakiś placek czy coś słodkiego domowego? Nie ma mowy, są cukiernie, wcale nie gorsze od domowego,my mamy już sprawdzoną,sprzedaje tam ulubiona pani Franuli,blondynka

W temacie sprzątania Franula jest zgodny, bo to pedancik mały. Więc sprzątamy razem, szafki mamy dopracowane do perfekcji. Jedynie z prasowaniem jest pod górę.

 

Jesteśmy rodziną i Paweł nie wymaga bym prała,prasowała,gotowała,sprzątała oraz zajmowała się dzieckiem,naszym dzieckiem. Dzień ma tylko24 godziny, kiedy to zrobić i kiedy znalźeć czas dla siebie. A ja chce mieć paznokcie pomalowane,uczesane włosy, czyste ubranko, chce mieć czas dla siebie. Fakt bycia mamą nie odbiera mi do tego prawa. Owszem są dnie, że Franuś ma zły humor i nie ma czasu na nic,ale to wyjątkowe okoliczności. 

Dziesiejsze mamy to kobiety całkiem inne od tych dawniejszych. Dziś kobiety znają swoje prawa, walczą o nie.

Czy stanie się coś jak zjemy zupkę z proszku,czy z restauracji,jak na obiad zjemy kanapki,jak zamiast domowego ciasta kupne? Jaka to różnica? Taka kobieta zaganiana z potem na czole jest lepszą matką,żoną?

U nas nie ma obiadu z dwóch dań, domowego ciasta, sterylnego mieszkania,pustego kosza z prasowaniem. Ale chłopaki mają zadbaną mame, partnerke, uśmiechniętą, niezmęczoną, mają co jeść. A przede wszystkim mamy czas dla siebie.

Facet chce mieć obiadek, lśniącą podłoge, swieże ciasto? Niech sobie znajdzie gosposie, kucharkę, czy sprzątaczke.

Rodzice stworzyli rodzinę, mają dzieci,i mają takie sama prawa i obowiązki

Wiem, że wiele mam może mnie skrytykować za taki model rodziny, ale jaką satysfakcje ma ta matka spędzająca całe dnie w kuchmi,dziecko przed telewizorem, albo bawi się samo? Że ma obiadek i podwieczrek? Kocham moich chłopaków,nie daje im obiadków z dwóch dań, domowego ciasta, ale daje im czas, nie widzą mnie w kuchni, ale jestem razem z nimi.A to miom zdaniem jest ważniejsze.

Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.